Skocz do zawartości

Witaj na naszym forum!

Zarejestruj się już dziś! Zarejestruj się aby uzyskać dostęp do wszystkich funkcji. Po zarejestrowaniu i zalogowaniu się, będziesz mógł tworzyć tematy, odpowiadać w tematach innych użytkowników, wysyłać prywatne wiadomości i wiele więcej.

Nowa lokatorka

- - - - - warunki hodowli

  • Zamknięty Temat jest zamknięty
16 odpowiedzi w tym temacie

#1 gosc_Joolia

gosc_Joolia
  • Guests

Napisano marzec 18 2009 - 15:48

Już przyjechała  :)
Jest strasznie maleńka... Ma 2,5 roku, 7 cm i w porównaniu z Dulą prawie jej nie widać. Roboczą nawyzamy ją Mikrożółw, bo jeszcze się nie dorobiła imienia  ;)
Zachowuje się totalnie inaczej niż Duża (widać nie próbował ją dwa razy zeżreć pies  :oso:). Po 6 godzinach jazdy pociągiem była pełna sił i energii. Nie boi się niczego i nikogo. Ani razu nie schowała się do skorupy, nawet jak ją weterynarz okręcał na wszystkie strony. I chyba ma ADHD  ;D

Na razie mieszka w plastikowym pudle. Budujemy nowe terrarium, 130cm na 60cm na 35, w którym będzie mieszkać. Potem wprowadzę jej tam Dulę, a następnie terrarium zostanie nakryte siatkę i "wyrzucam" obie panny na balkon.

Byłam z nią u weta - niestety nie ma teraz Maluty, a ten był jakiś nieogarnięty... W każdym razie kupy poszły do badania na robale i bakterie i czekamy na wyniki.

Nigdy nie miałam do czynienia z tak małym żółwiem, mam więc kilka pytań:
1.Jak szybko powinna rosnąć?
2. Karmienie - ile, jak często? Teraz daję jej po prostu 3 razy mniej niż Duli. Mniej? Więcej? Głodówka raz w tygodniu?
Z tego co widzę jest wszystkożerna, suszki też lubi i nie muszę się z nią tak gimnastykować jak z Dulą, która byle czego nie zje.
3. Sepia, jak często dosypywać? Duża dostaje szczyptę dwa razy w tygodniu do jedzenia, ostatnio sama zaczęła skubać sepię w terrarium. Mała sama nie skubie. Czy taki mały żółw ma większe zapotrzebowanie?
4. Kiedy będzie wiadomo na 100% jaka to płeć? Na razie wygląda na samicę i miło by było, gdyby nią pozostała.

I trochę zdjęć:
021040df8e5a1253m.jpg

e5df3dcdb6fd140fm.jpg

eff746c69bd04ec0m.jpg

58bd2f7d620af52cm.jpg

0e03d7f25e04f9a3m.jpg



#2 gosc_Asia

gosc_Asia
  • Guests

Napisano marzec 22 2009 - 23:20

1.Jak szybko powinna rosnąć?

Tak szybko, a raczej tak wolno, żeby przyrosty były minimalne :)

2. Karmienie - ile, jak często? Teraz daję jej po prostu 3 razy mniej niż Duli. Mniej? Więcej? Głodówka raz w tygodniu?

Czyli proporcjonalnie do wagi? Chyba OK.

3. Sepia, jak często dosypywać? Duża dostaje szczyptę dwa razy w tygodniu do jedzenia, ostatnio sama zaczęła skubać sepię w terrarium. Mała sama nie skubie. Czy taki mały żółw ma większe zapotrzebowanie?

Nie jest wcale taka maleńka :) Ja bym z tą sepią nie szalała. Lepsza jest zbilansowana dieta :)

4. Kiedy będzie wiadomo na 100% jaka to płeć? Na razie wygląda na samicę i miło by było, gdyby nią pozostała.

Nie jestem pewna, ale sądzę, że tak powyżej 10cm

#3 gosc_Joolia

gosc_Joolia
  • Guests

Napisano marzec 23 2009 - 12:28

Ok, ale głodówka obejmuje też małą, tak? Raz w tygodniu szlaban na michę?


Nie jest wcale taka maleńka  Ja bym z tą sepią nie szalała. Lepsza jest zbilansowana dieta

Niby tak, ale przecież z drugiej strony nie ma możliwości przedawkować wapno, ponieważ nadmiar żółw wysika.


Na razie mamy robale... U małej wyszły owsiki na +++, u Duli na +
Mieszkają na ręcznikach papierowych i tak jeszcze przez 2 tygodnie co najmniej. Masakra.

#4 gosc_Asia

gosc_Asia
  • Guests

Napisano marzec 23 2009 - 16:11

Ok, ale głodówka obejmuje też małą, tak? Raz w tygodniu szlaban na michę?

No przecież ona wcale nie taka mała :) To Tylko Tobie się tak wydaje, bo druga jest już bycza :)

Niby tak, ale przecież z drugiej strony nie ma możliwości przedawkować wapno

Ależ jest i nawet nie wiesz jak to może źle wpłynąć na nerki.



#5 gosc_Joolia

gosc_Joolia
  • Guests

Napisano kwiecień 02 2009 - 12:27

No przecież ona wcale nie taka mała  To Tylko Tobie się tak wydaje, bo druga jest już bycza


Może i racja, ciężko mi się przestawić. Jak je porównuje, to małej prawie nie widać  ;)

Ależ jest i nawet nie wiesz jak to może źle wpłynąć na nerki.

Słyszałam już tak różne opinie, że nie wiem, czego się trzymać. Ta o wyrzucaniu nadmiaru pochodzi z salvetu.

U nas kolejne przejścia. Owsików pozbywamy się powoli, natomiast wyszło na to, że mała ma salmonellę.
Macie jakieś doświadczenia w tym zakresie?
W sobotę jedziemy na zastrzyki antybiotykowe. Czeka nas też pobieranie krwi u obu.

#6 gosc_Asia

gosc_Asia
  • Guests

Napisano kwiecień 03 2009 - 15:16

wyszło na to, że mała ma salmonellę

Jak większość żółwi.

W sobotę jedziemy na zastrzyki antybiotykowe.

Po co?

#7 gosc_Joolia

gosc_Joolia
  • Guests

Napisano kwiecień 04 2009 - 10:13

Bo ona choruje na salmonellę Asiu, a nie ma w sobie wirusa. Mieć, to mają obie, ale od malej my się teraz możemy zarazić - to ta sama salmonella.

#8 gosc_Asia

gosc_Asia
  • Guests

Napisano kwiecień 04 2009 - 13:02

Bo ona choruje na salmonellę

A jak to się objawia? Prawdę mówiąc nie sądziłam, że żółwie chorują z powodu salmonelli. Byłam przekonana, że są tylko nosicielami. Jak to się dzieje, że żółwie, które są nosicielami nie chorują?

#9 gosc_Joolia

gosc_Joolia
  • Guests

Napisano kwiecień 05 2009 - 00:40

Biegunka. U bardziej chorych dochodzi jeszcze brak apetytu i apatia. Bardzo często dzieje się tak, że organizm ma w sobie wirusa, a jednak nie choruje na określoną chorobę. 99% społeczeństwa w Polsce ma wirusa opryszczki, u wielu osób przy obniżonej odporności natychmiast wyskakuje. A np. ja też mam wirusa i jestem nosicielem - a jednak nigdy nie choruję. Przypuszczalnie to kwestia podniesionej odporności organizmu na ten określony wirus. To już mocno techniczno-biologiczne kwestie. Dowiedziałam się tylko, że dużo gorzej znoszą salmonellę żółwie wodno-lądowe.

#10 gosc_Asia

gosc_Asia
  • Guests

Napisano kwiecień 08 2009 - 09:25

To cię jeszcze pomęczę. Skąd wiadomo, że ta biegunka to od salmonelli?

#11 gosc_Joolia

gosc_Joolia
  • Guests

Napisano maj 17 2009 - 15:26

Bo inne rzeczy zostały wykluczone. Teraz to ja mam inny problem... Ściągnęłam do domu agresora  :nie: Próba łączenia na podłodze wyszła ok. Łączenie na wybiegu zewnętrznym też wyszło ok, obie były zbyt zajęte zwiedzaniem terenu i jedzeniem. Teraz mała ma swoje terrarium (130 na 60), próbuję je połączyć już na stałe. I mam problem, bynajmniej nie ze strony dużego żółwia, jak się obawiałam. Mała łazi za dużą i ją gryzie, w szyję i po tylnych nogach. Konflikty są głównie pod żarówką grzewczą. Całe szczęście, że takim małym pyskiem to zbyt dużej krzywdy nie zrobi, ale co chwilę są jakieś jaja  >:( Co robić? Zostawić je, żeby same ustaliły zasady, ingerować, rozdzielić??

#12 gosc_Asia

gosc_Asia
  • Guests

Napisano maj 17 2009 - 21:07

Co robić? Zostawić je, żeby same ustaliły zasady

Najlepiej. Szczególnie, że jak zauwazyłaś małe dużej krzywdy nie zrobi. A gryźć raczej przestanie. W przyszłości będą się z pewnością przepychać.

#13 gosc_Joolia

gosc_Joolia
  • Guests

Napisano czerwiec 01 2009 - 21:44

Od tygodnia żółwice mieszkają razem i na razie odpukać wszystko ok. Mała jednak nie jest bezinteresownie złośliwa, ma wyraźny powód. Powód jest dwa razy większy od niej i włazi jej na łeb. Też bym gryzła... Obie jedzą normalnie, zaczynają się wygrzewać razem pod jedną żarówką i nie biją się już o miejsce. Jedyne, co mnie martwi, to to że mała boi się i spędza całe dnie w swojej małej doniczce. Tym samym uvb do niej nie dociera, poza tym wcześniej była bardzo odważna - wygląda na to, że jednak duża ją zdominowała.

#14 gosc_Asia

gosc_Asia
  • Guests

Napisano czerwiec 01 2009 - 21:52

Jedyne, co mnie martwi, to to że mała boi się i spędza całe dnie w swojej małej doniczce.

A może nie boi się tylko ma taki temperament?

poza tym wcześniej była bardzo odważna

A może pogoda chwilowo tak na nią wpływa?

#15 gosc_Joolia

gosc_Joolia
  • Guests

Napisano czerwiec 01 2009 - 22:50

A może nie boi się tylko ma taki temperament?


Ciężko mi powiedzieć, zbyt krótko ją mam. Kiedy mieszkała sama, to wykazywała czasem hiperaktywność, ale mogło to być związane z nową sytuacją, miejscem. Ogólnie wydawała się energiczna.
Być może pogoda. Albo po prostu potrzebuje czasu, żeby się oswoić i zadomowić.

Wstają rano obie, wspólnie idą pod żarówkę grzewczą. Potem biegają na zmianę raz do jedej, raz do drugiej żarówki.
Kiedy dostają jedzenie, to najpierw każda idzie do swojej michy, zjadają liść i lecą do michy współlokatorki. Potem mała chowa się w doniczce i tyle ją widać. Okres przebywania pod świetlówką, co do którego mam 100% pewności, to 30 min. Nie potrafię powiedzieć, czy wychodzi w ciągu dnia, musiałabym zamontować kamery...
Oczywiście panikuję, ale zdecydowanie wolałabym żeby jednak posiedziała pod tą świetlówką, szczególnie że Dula o tej porze roku już uprawia całodniowe biegi przełajowe i wspinaczki.

#16 AdamPaweł

AdamPaweł

    Advanced Member

  • Terrarysta
  • PipPipPip
  • 60 postów

Napisano wrzesień 29 2009 - 19:09

Odświeżam wątek, bo jestem ciekawy, co się dzieje z żółwiami 8)

#17 gosc_Joolia

gosc_Joolia
  • Guests

Napisano październik 02 2009 - 15:40

A proszę bardzo - musiałam rozdzielić baby. Mają teraz swoje osobne terraria, bo jak mieszkały w jednym to się ciągle lały. Duża po długim okresie, gdy była kąsana po nogach wzięła się w garść i zaczęła się mścić. Nie gryzła, ale właziła na małą, a takie wielkie cielsko na skorupie potrafi popsuć humor. Razem były na wybiegu letnim, który jest duży i sporo się tam dzieje, nie było więc czasu na bijatyki. Jak Dżonka urośnie, nabierze siły i odwagi, to wtedy zamieszkają razem. Nastąpiła jeszcze jedna zmiana. Dotychczas hodowałam żółwie zostawiając je w spokoju, wyjmowanie z terrarium tylko w razie konieczności, nie męczenie ich bez wyraźnej potrzeby itp. Natomiast mała zaczęła mi słabo jeść - coraz gorzej, bez żadnej specjalnie sensownej przyczyny. I wpadliśmy na pomysł, że może poprzedni właściciel zajmował się nią inaczej nieco. I prawdopodobnie o to chodziło. Teraz, kiedy żółw dostaje swoją porcję "czułości" - co oznacza wzięcie jej do ręki i pogadanie przez chwilę, to potem wraca do terrarium i atakuje z entuzjazmem miskę. Widzę też ogromną zmianę w zachowaniu Duli. Z przerażonego, pogryzionego przez psa, wiecznie zestresowanego żółwia, który bał się własnego cienia wyrósł mi żółw hiperaktywny, który sam się pcha do ręki jak dostaje michę. Do tego grubego żółwia niestety. Teraz mamy akcję odchudzanie - w życiu nie podejrzewałam, że żółwie potrafią żebrać i jedzenie  ;D





Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: warunki hodowli

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych